Wakacje z psem - Łotwa cz. 2

Drugim krajem, który zwiedzaliśmy w trakcie naszej podróży była Łotwa. Spędziliśmy tam dwa dni, w tym jeden oglądając Rygę. Ryga jest dość ładnym, chociaż nie tak zielonym jak miasta litewskie, miejscem. Samo stare miasto chociaż małe bardzo nam się podobało. Złapała nas ulewa, więc za dużo nie zobaczyliśmy, ale ogólnie wrażenie bardzo dobre na nas to miast zrobiło. Nie było też większego problemu z parkowaniem, w przeciwieństwie do tego jak to wyglądało w Tallinie (o tym później).   

W Rydze skorzystaliśmy z pomocy przy zrobieniu zdjęcia 😉

Ze względy na pogodę z Rygi postanowiliśmy już udać się bardziej na północ, do Parku Narodowego Gauja, który jest utworzony u brzegów rzeki o tej samej nazwie. Bardzo ładne miejsce do spacerów po lesie, wzdłuż rzeki. W części miejsc obowiązuje jednak zakaz wchodzenia z psami, ciężko jednak znaleźć na ten temat informacje z wyprzedzeniem. Jedno jest pewne, i dotyczy to zarówno Łotwy jak i Litwy, to idealne miejsce na wypady kajakowe. I w Dunkijskim PN na Litwie i na Łotwie bez problemu można znaleźć firmy organizujące zarówno jednodniowe jak i wielodniowe spływy. Myśmy tym razem nie byli tym zainteresowani, ale na pewno wrócimy w te rejony aby spędzić czas stacjonarnie na jakimś polu a jednocześnie zaliczyć kilka spływów. Póki co pierwsza wyprawa kajakowa z Nerą przed nami, spodziewam się niezłej przeprawy, ale mam nadzieję, że jeszcze do końca lata uda nam się zorganizować chociaż krótki spływ np. Radunią u nas na Pomorzu. 

Rzeka Gauja 

Jeżeli chodzi o nocowanie, to teoretycznie na Łotwie (tak jak w pozostałych krajach bałtyckich) jest tzw. prawo wolnej ziemi, więc można nocować "na dziko", ale w Parkach Narodowych nie jest to dozwolone. Darmowych, zagospodarowanych miejsc nie znaleźliśmy w Googlach (jakby ktoś znał to poprosimy o polecenie na następny raz!), więc nocowaliśmy na kampingu Cesuplosti' (https://goo.gl/maps/ZJXyfEKbfF5Dz1sA9) za 15 euro, w tej cenie fajne pole - na którymi byliśmy do 23.00 sami, i sucha toaleta. Źródłem wody była dla nas Gauja. Dlaczego do 23? Ponieważ o tej godzinie jak siedzieliśmy przy ognisku (drewno wliczone w cenę kampingu) to nagle Nera się zerwała i z ujadaniem poleciała w kierunku wjazdu, wtedy ją odwołaliśmy i okazało się na kampingu pojawiła się para młodych ludzi. Tomek zaczął z nimi rozmawiać po angielsku więc po chwili odkrzyknęłam, że zaraz przyjdę. Wtedy okazało się, że byli to Polacy 😂😂😂 Para przesympatycznych studentów, prawie już absolwentów matematyki, z Wrocławia. Pozdrawiam serdecznie! Porozmawialiśmy sobie o przyszłości, doktoracie itd. Bardzo miły wieczór! Góra z górą się nie zejdzie, ale Polak z Polakiem tak 💜💛💚💙.

W parku poszliśmy na długi spacer po lesie, wzdłuż rzeki, w samym PN znajdują się ścieżki dydaktyczne z tablicami opisującymi zwierzęta i rośliny charakterystyczne dla danego miejsca. Bardzo ciekawe. Szlaki opisane i ładnie utrzymane, ale spędziliśmy tam tylko jeden dzień i pojechaliśmy do Estonii bo to był nasz kierunek docelowy.

Jeszcze uwaga dotycząca pogody, na tym wyjeździe właściwie padało codziennie, nie przez cały dzień, ale jednak codziennie. Także duża ilość szortów, którą zapakowałam się nie przydała. Niby człowiek się spodziewał, ale jednak miał nadzieję. I te komary... 😛


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wakacje z psem - Litwa cz. 1

Wakacje z psem - Estonia cz. 3

Wakacje z psem - powrót do domu Estonia --> Łotwa --> Litwa --> Polska cz. 5