Sport z Nerą - nowy post po dłuższym czasie

 Słaby ze mnie blogger, bo nie jestem na tyle systematyczna żeby pisać, ale podejmijmy kolejną próbę. Nera poza tym, że jest psem toważyszącym i w treningu ratowniczym - o tym musiałby Tomek więcej napisać, jest psem sportowym. 

Ci co mnie znają wiedzą, że po 30tce trochę mi odwaliło, a po 35 zaczęło się to tylko pogłębiać i wymyśliłam sobie, że zostanę sportowcem. Od trzech lat trenuję crossfit, więc naturalnym przedłużeniem tematu był sport z Nerą. Zaczęłyśmy się w to bawić jak tylko dostała zgodę od weterynarza. 

Nasze podstawowe dyscypliny, które próbujemy ogarnąć od roku to:

  • canicross
  • frisbee
  • agility
Przy czym regularnie, co tydzień biegamy, a w sezonie 2-3 w tygodniu trenujemy frisbee. Agility próbowałyśmy, ale z jedną bramką jest to ciężkie. 

Startujemy, póki co bez sukcesów, w zawodach. W zeszłym roku był to Hard Dog Race - bieg z przeszkodami, oraz Dog Games - zawody frisbee. Zresztą obie imprezy planujemy zaliczyć w przyszłym tygodniu.

Bieganie z Nerą to nie jest łatwa sprawa, po pierwsze ja nie biegam szybko 5.30-6.00/km, a po drugie trzeba ją wprowadzić w tryb treningu, bo dla nie jest samo bieganie nie jest jakąś świetną zabawą. Kiedy wejdzie w rytm jest łatwiej. Biegami ja z pasem Sali Kuristo, a Nera w szelkach typu sled od tego samego producenta. Nie jest to może zestaw idealny, zwłaszcza dla niej, ale na początek nam wystarcza. Myślę, że jak będziemy trochę bardziej "oblatane" to zainwestujemy. 


Nera mówi co ma do powiedzenia na temat biegania 

Frisbee to cięższy temat, dla Nery frisbee to jak crack, żeby się skupiła w innych konkurencjach niż dystansowe jest prawie nie od osiągnięcia, ale jak ona biega..... można to zresztą zobaczyć na filmiku poniżej.

Tomek i Nera na pierwszym w tym roku treningu long distance

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wakacje z psem - Litwa cz. 1

Wakacje z psem - Estonia cz. 3

Wakacje z psem - powrót do domu Estonia --> Łotwa --> Litwa --> Polska cz. 5