Pożegnanie z Draką
Nie pisałam, bo jakoś nie było mi po drodze, ale 3 tygodnie tego odeszła Draka, najlepszy jamnik. Była chora, miała nowotwór płaskonabłąkowy i 15lat, przeżyła i tak dłużej niż dawali jej lekarze. Mogliśmy operować w zeszłym roku, ale straciłaby wielki kawałek górnej szczęki, co dla ślepego i głuchego psa byłoby straszne. Była to ciężka decyzja, ale cieszę się, że ją podjęliśmy bo tak była psem jakim zawsze aż do końca.
Draka była z nami tyle lat, że bez niej jest pusto. Koty jej szukają, nawet szalona Nera coś markotna. Będziemy pamiętać o Tobie Dziamisiu, pozdrów od nas Nestę i Maze po drugiej stronie tęczowego mostu.
Draka i Febra, najlepsze przyjaciółki (fot. Instagram @diversitybyaga)
Teraz trzeba będzie pomyśleć co dalej i czy w Gryniówce może nie być jamnika?
p.s. wstawiłam to zdjęcie i się znowu poryczałam, niech mi ktoś jeszcze powie, że to "TYLKO" pies...
Komentarze
Prześlij komentarz