Rok z Nerą - czyli dlaczego malinois
Większość osób, które słyszą, że mamy owczarka belgijskiego uważa, że jesteśmy szaleni. W sumie nie jest to aż tak niezgodne z prawdą, ale to nie dlatego zdecydowaliśmy się akurat na belga. Wiele lat temu mieliśmy sukę owczarka niemieckiego, Nestę, która była moim psem (dostałam ją od ojca tuż po maturze), ale jak tylko poznała Tomka to on został jej przewodnikiem. Już wtedy, te kilkanaście lat temu, mówiłam Tomkowi, że powinien zostać przewodnikiem psa ratowniczego. Niestety jakoś nam się nie składało, mieliśmy małe mieszkanie, on się nie zgadzał na kolejnego psa. W zeszłym roku w końcu udało nam się kupić dom więc trzeba było zastanowić się nad psem. Od razu wiedzieliśmy, że musi to być pies, który będzie jednocześnie się nadawał do pracy na gruzach i do sportu. Dla mnie odpowiedź była prosta - malinois, ale Tomek nie był przekonany. Na szczęście spotkał na pokazach w straży - Kaśkę, przewodniczkę malinois i szefową gdańskiej grupy OSP. I było po frytkach 😏 już wiedzieliśmy, że...