Posty

Pożegnanie z Draką

Obraz
Nie pisałam, bo jakoś nie było mi po drodze, ale 3 tygodnie tego odeszła Draka, najlepszy jamnik. Była chora, miała nowotwór płaskonabłąkowy i 15lat, przeżyła i tak dłużej niż dawali jej lekarze. Mogliśmy operować w zeszłym roku, ale straciłaby wielki kawałek górnej szczęki, co dla ślepego i głuchego psa byłoby straszne. Była to ciężka decyzja, ale cieszę się, że ją podjęliśmy bo tak była psem jakim zawsze aż do końca.  Draka była z nami tyle lat, że bez niej jest pusto. Koty jej szukają, nawet szalona Nera coś markotna. Będziemy pamiętać o Tobie Dziamisiu, pozdrów od nas Nestę i Maze po drugiej stronie tęczowego mostu. Draka i Febra, najlepsze przyjaciółki (fot. Instagram @diversitybyaga) Teraz trzeba będzie pomyśleć co dalej i czy w Gryniówce może nie być jamnika?  p.s. wstawiłam to zdjęcie i się znowu poryczałam, niech mi ktoś jeszcze powie, że to "TYLKO" pies...

Lutowy wypad z psem w Gorce i Pieniny

Obraz
 Postanowiliśmy w lutym 2024 pojechać z Nerą w góry, a konkretnie w Gorce. Wynajęliśmy bardzo fajną kwaterę w Nowym Targu (https://chatkaprzydunajcu.pl/, polecamy), zapakowaliśmy się do Berlingo i z nadzieją na piękną zimę pojechaliśmy. Przygotowaliśmy jak to na zimę w góry, łącznie z tym, że kupiśmy Nerze kurtkę z ogrzewaniem elektrycznym co by gumiś nie zmarła. Na miejscu okazało się, że jest 8-10 stopni więc kurtka się nie przydała, ale wypad był zdecydowanie udany.  Nera przed Chatką przy Dunajcu w Nowym Targu - super miejsce na nocleg Piewszego dnia postanowiliśmy na luzie wybrać się na krótką trasę żeby się rozruszać i od razu okazało się, że pomimo tego, że było ciepło w górach leży mokry śnieg i jest ślisko więc raczki się przydały. Nera jako, że jest w treningu canicrossowym dobrze szła z przodu chociaż co jakiś czas była przerwa na tarzanie się w śniegu. Drugiego dnia wybraliśmy się na Turbacz z Nowego Targu zielonym szlakiem. Jeżeli chodzi o Gorczański Park Narodowy...

Sport z Nerą - nowy post po dłuższym czasie

Obraz
 Słaby ze mnie blogger, bo nie jestem na tyle systematyczna żeby pisać, ale podejmijmy kolejną próbę. Nera poza tym, że jest psem toważyszącym i w treningu ratowniczym - o tym musiałby Tomek więcej napisać, jest psem sportowym.  Ci co mnie znają wiedzą, że po 30tce trochę mi odwaliło, a po 35 zaczęło się to tylko pogłębiać i wymyśliłam sobie, że zostanę sportowcem. Od trzech lat trenuję crossfit, więc naturalnym przedłużeniem tematu był sport z Nerą. Zaczęłyśmy się w to bawić jak tylko dostała zgodę od weterynarza.  Nasze podstawowe dyscypliny, które próbujemy ogarnąć od roku to: canicross frisbee agility Przy czym regularnie, co tydzień biegamy, a w sezonie 2-3 w tygodniu trenujemy frisbee. Agility próbowałyśmy, ale z jedną bramką jest to ciężkie.  Startujemy, póki co bez sukcesów, w zawodach. W zeszłym roku był to Hard Dog Race - bieg z przeszkodami, oraz Dog Games - zawody frisbee. Zresztą obie imprezy planujemy zaliczyć w przyszłym tygodniu. Bieganie z Nerą to ni...

Rok z Nerą - czyli dlaczego malinois

Obraz
 Większość osób, które słyszą, że mamy owczarka belgijskiego uważa, że jesteśmy szaleni. W sumie nie jest to aż tak niezgodne z prawdą, ale to nie dlatego zdecydowaliśmy się akurat na belga. Wiele lat temu mieliśmy sukę owczarka niemieckiego, Nestę, która była moim psem (dostałam ją od ojca tuż po maturze), ale jak tylko poznała Tomka to on został jej przewodnikiem. Już wtedy, te kilkanaście lat temu, mówiłam Tomkowi, że powinien zostać przewodnikiem psa ratowniczego. Niestety jakoś nam się nie składało, mieliśmy małe mieszkanie, on się nie zgadzał na kolejnego psa. W zeszłym roku w końcu udało nam się kupić dom więc trzeba było zastanowić się nad psem. Od razu wiedzieliśmy, że musi to być pies, który będzie jednocześnie się nadawał do pracy na gruzach i do sportu. Dla mnie odpowiedź była prosta - malinois, ale Tomek nie był przekonany. Na szczęście spotkał na pokazach w straży - Kaśkę, przewodniczkę malinois i szefową gdańskiej grupy OSP. I było po frytkach 😏 już wiedzieliśmy, że...

Wakacje z psem - powrót do domu Estonia --> Łotwa --> Litwa --> Polska cz. 5

Obraz
 Wszystko dobre co się dobrze kończy i po zwiedzaniu Tartu uznaliśmy, że wracamy w stronę Polski. Pojechaliśmy więc na Łotwę, żeby nie robić jakieś długiej trasy a jednocześnie zatrzymać się w ładnym miejscu postanowiliśmy znowu pojechać na kemping nad rzekę. Rzeka malutka, ale sympatyczna - Ewikszta. Kemping nazywał się Upmalas ( https://goo.gl/maps/FjVFctdELBM84Fy78 ) zapłaciliśmy za niego 15 euro i dostępna była sucha toaleta (najbardziej luksusowa dotąd, był nawet odśnieżacz powietrza w sprayu!) oraz prąd. Wykąpać poszłam się do rzeki, całkiem przyjemnie, na polu jest pomost. Jeżeli wybieracie się tam z uprzedzeniem to można wynająć domek w dobrej cenie, ale dla nas nie było niestety wolnego 😒. W okolicy piękne lasy, tereny spacerowe i tak jak wszędzie gdzie byliśmy w okolicy rzek - super miejsce na wypad kajakowy. Dojazd do kempingu jest drogą gruntową z kamieniami i trochę nas zaniepokoił odgłos jaki wydawało nadwozie więc wieczorem Tomek wszedł po Berlingo i okazało się, że...

Wakacje z psem - Estonia cz. 4

Obraz
 Estonia była naszym krajem docelowym więc tutaj zostaliśmy najdłużej. Z wybrzeża pojechaliśmy do Tallina, gdzie zrobiliśmy sobie spacer po mieście. Tallin jest już dość dużym miastem w porównaniu z Wilnem lub Rygą (1/3 Estończyków tam mieszka!). W związku tym cierpi na jedną z bolączek dużych miast - problem z parkowaniem. Tallin jest podzielony na cztery strefy płatnego parkowania w których postój do 15 minut jest bezpłatny, poza tym ceny wahają się między 1 a 6 euro za godzinę. Płacić można za pomocą aplikacji mobilnej PARGI.EE lub w parkomacie, ale uwaga tam tylko gotówką 😟 szczegóły https://www.tallinn.ee/en/parking. Dlatego też zainstalowaliśmy sobie aplikację i znaleźliśmy miejsce w strefie City Center gdzie za godzinę płaciliśmy 1,5 euro (co ciekawe na znakach i w aplikacji podana jest cena za minutę 😅). Sam Tallin nam się dosyć podobał, zwłaszcza, że akurat organizowane były Dni Średniowiecza, więc było na co popatrzeć.  Tomek z Nerą w Tallinie, w tle budki fes...

Wakacje z psem - Estonia cz. 3

Obraz
Naszym krajem docelowym w tegorocznej podróży była Estonia . Najbardziej wysunięty na północ kraj należący do republik nadbałtyckich. Tak jak nam mówiono przed wyjazdem, jest inny niż pozostałe. Zwiedziłam trochę Skandynawii i zdecydowanie zgadzam się, że Estonia bardziej przypomina kraj skandynawski niż wschodnio-europejski, dotyczy to zarówno architektury jak i ludzi. Oczywiście również zaskakujący jest język, na szczęście w wielu miejscach można się porozumieć po angielsku lub rosyjsku.  Bardzo dużą pomocą w zwiedzaniu Estonii z namiotem jest aplikacja RMK, która pokazuje miejsca kempingowe, ogniskowe i wiaty leśne w całym kraju. Kampingu RMK są zwykle wyposażone minimum w suchą toaletę, ale również bardzo często w drewno na ognisko. Niestety w okresie w którym tam byliśmy było zagrożenie pożarowe wywołane długotrwałą suszą, więc był zakaz palenia ognisk.  Kemping RMK Lemme Pierwszym kampingiem na którym nocowaliśmy był kamping RMK Lemme ( https://goo.gl/maps/XtP9Cp75R7zs1H...

Wakacje z psem - Łotwa cz. 2

Obraz
Drugim krajem, który zwiedzaliśmy w trakcie naszej podróży była Łotwa . Spędziliśmy tam dwa dni, w tym jeden oglądając Rygę. Ryga jest dość ładnym, chociaż nie tak zielonym jak miasta litewskie, miejscem. Samo stare miasto chociaż małe bardzo nam się podobało. Złapała nas ulewa, więc za dużo nie zobaczyliśmy, ale ogólnie wrażenie bardzo dobre na nas to miast zrobiło. Nie było też większego problemu z parkowaniem, w przeciwieństwie do tego jak to wyglądało w Tallinie (o tym później).    W Rydze skorzystaliśmy z pomocy przy zrobieniu zdjęcia 😉 Ze względy na pogodę z Rygi postanowiliśmy już udać się bardziej na północ, do Parku Narodowego Gauja, który jest utworzony u brzegów rzeki o tej samej nazwie. Bardzo ładne miejsce do spacerów po lesie, wzdłuż rzeki. W części miejsc obowiązuje jednak zakaz wchodzenia z psami, ciężko jednak znaleźć na ten temat informacje z wyprzedzeniem. Jedno jest pewne, i dotyczy to zarówno Łotwy jak i Litwy, to idealne miejsce na wypady kajakowe. I w D...

Wakacje z psem - Litwa cz. 1

Obraz
W tym roku urlop został przez nas tak zaplanowany abyśmy mogli zabrać ze sobą Nerę, nie chcieliśmy jej zostawiać w żadnym hotelu, więc wiadomo było, że jedzie z nami. Draka pojechała na dwa tygodnie do babci na wieś 😀. Dzięki poleceniom innych psich-podróżników wiedziałam, że chcę jechać do Estonii. Taki też plan realizowaliśmy, nie zamierzaliśmy się w ogóle spieszyć ani nic z góry nie zakładać. Kompletny chill. Nie jest to zgodne z moim charakterem, ale się bardzo starałam 😋 Pojechaliśmy jedynie z zarysem trasy, naszym Berlingo, z planem spanie pod namiotem. Sprzęt kempingowy mieliśmy właściwie skompletowany, ze względu na coroczne wyjazdy na Polandrock. Z podstawowego wyposażenia trzeba wymienić: namiot Decathlon Arpenaz 4, maty samopompujące i śpiwory. Na maty kładliśmy gruby (nieśmiertelny) koc w słońca i księżyce (chyba każdy taki miał!) i dzięki temu nie było problemu z tym żeby Nera uszkodziła nam maty. Dla niej wzięliśmy legowisko, ale i tak pchała się (jak w domu) do nas do ...